flahapl Polska Flag of Germany.svgDeutschland 
  • IMG_0182_new.JPG
  • K2_09-4_01_Slaska_fot.1.png
  • Szydlo_new.jpg
  • U4prezydenta.jpg

Badenia-WirteMbergia

 Marcin Kamiński jest świeżym nabytkiem VfB Stuttgart. Wcześniej grał jako obrońca w „Lechu” Poznań. Młodzi piłkarze „Warty” Międzychód wypatrzyli polskiego piłkarza podczas treningu w Stuttgarcie. Dzieci z Polski już po raz trzeci wzięły udział w Międzynarodowym Turnieju Piłki Nożnej, odbywającym się od wielu lat w Weinstadt. W Stuttgarcie zwiedzały m.in. stadion VfB.

Wychowankowie Warty Międzychód przyjechali do Niemiec na trzy dni. W piątek, 2 lipca, odwiedzili nadburmistrza Weinstadt Jürgena Oswalda, a następnie zwiedzali Stadion VFB i Muzeum Mercedesa. Właśnie wówczas wypatrzyli Marcina Ka­miń­skiego, który nie mógł podejść do nich podczas treningu. Młodzi piłkarze przez kilka minut głośno skandowali jego imię, a następnie poszli na wycieczkę. Jakie było ich zdziwienie, gdy po zwiedzaniu stadionu podszedł do nich Marcin Kamiński i zaczął rozdawać autografy. Mło­demu nabytkowi VfB Stuttgart życzymy wielu sukcesów.

W sobotę czterdzieścioro dzieci z Międzychodu brało udział w turnieju piłkarskim. Jedna z polskich drużyn zajęła wysokie trzecie miejsce. Inne uplasowały się w połowie tabeli. Dodatkową atrakcją pobytu dzieci w Weinstadt było wspólne oglądanie meczów Mistrzostw Europy na ogromnym telebimie: w czwartek meczu Polska-Szwajcaria, a w sobotę Niemcy-Włochy. W niedzielę dzieci wybrały się na wędrówkę po winnicach. Młodzi piłkarze mieli także okazję spróbować typowo szwabskich przysmaków, przygotowanych przez mieszkanki Weinstadt z miejscowego koła kobiet. Szczególne podziękowania należą się Sonii Bauer, która nauczyła się wielu słów po polsku, by móc ugościć dzieci w Polski.

 Hannover2016

 

Wszelkiego rodzaju imprez nie brakuje nad Łabą i tutejsza Polonia spotyka się regularnie doświadczając pożytecznych wrażeń i satysfakcji. Każdy odnajduje to, co go interesuje, a wszyscy utwierdzają się w przekonaniu, że poza granicami można i należy promować nasze najlepsze, rodzime, polskie osiągnięcia. Podobnie jak w poprzednich latach w październiku 2016 roku w ramach Spotkań Polsko-Niemieckich odbył się konkurs muzyczny Młode talenty – muzyka polska, adresowany do młodych muzyków w wieku 8-19 lat, którzy wykonują dzieła czołowych polskich kompozytorów. Tegoroczny koncert laureatów odbył się 8 października w Miralles Saal Staatliche Jugendmusikschule Hamburg.

W jury konkursu zasiadali: Mariola Rutschka, Ewelina Nowicka, Waldemar Saez Eggers. Na fortepianie akompaniowała młodym artystom pani Anna Dolska.Cudownym uwiecznieniem dzieła był koncert laureatów. Ich występom towarzyszyła orkiestra smyczkowa „Jugend Streicher Forum” pod dyrekcją Tomasza Łukasiewicza. Trzeba przyznać, że konkurs cieszy się coraz większym zainteresowaniem. Wielu młodych Polaków uczy się z pasją i powodzeniem gry na instrumentach i oczywiście doskonale wykonuje utwory polskiej muzyki poważnej. Przy okazji propaguje naszych mistrzów i utwierdza w przekonaniu, jak wspaniałe są owoce polskiej kultury w tej dziedzinie. Niemcy rozkochani w muzyce doceniają je i nabierają coraz większej życzliwości i uznania dla sąsiedzkich dokonań, starań i pomysłów. Z chęcią nawiązują przyjaźnie i wyrażają gotowość współpracy. Pojednanie stało się faktem, będącym przykładem dla świata!

 

W Hamburgu–Altonie przebywa łącznie 6885 uchodźców (stan na początek grudnia 2015), z tego 3000 osób zamieszkało w kontenerowej wiosce przy ulicy Holmbrook. Działające w okolicy szkoły podstawowe postanowiły zająć się edukacją dzieci imigrantów. Szkoła Trenknerweg przyjęła siedmioro dzieci do zerówki.

 Oprócz normalnych zajęć, nowi uczniowie mają dodatkowe lekcje języka niemieckiego. Żadne nie znało dotąd innej mowy poza ojczystą, nauczyciele muszą więc jak najszybciej przyswoić im podstawy języka kraju, w którym się znalazły. W Trenknerweg-Schule osobą odpowiedzialną za przebieg procesu edukacji jest Andrea[1].

- Na razie porozumiewamy się z dziećmi przy pomocy gestów. Ale one, o dziwo, potrafią zrozumieć siebie nawzajem, mimo że pochodzą z tak różnych stron. Ich rodzice, którzy przybyli z wrogich sobie krajów, jak Irak, Syria, Afganistan, nie okazują sobie niechęci. Wręcz przeciwnie, są świadomi, że teraz wszyscy znajdują się w podobnej sytuacji i pomagają sobie nawzajem.

Wchodzimy do jednej z klas, z której Andrea wywołuje dwie sześcioletnie dziewczynki: Albankę Lanę i Macedonkę Gesine. Ich koleżanka z północnego Iraku jest akurat nieobecna.

- Uchodźcy z Iraku panicznie boją się zamachów ze strony neonazistów, dlatego często nie mają odwagi opuszczać wioski.

Dziewczynki nie odbiegają wyglądem od miejscowych rówieśników. Różnicę widać dopiero, kiedy się uśmiechają.

- Prawie wszystkie dzieci imigrantów mają popsute zęby i cierpią z tego powodu. Kiedy jedzą śniadanie, słychać tylko „aua, aua”. Poszukujemy dentysty, który podjąłby się nieodpłatnego leczenia.

W ramach Polonijnego Festiwalu Kultury, 12 grudnia 2015 r. już po raz czwarty odbył się koncert „Dźwięki które łączą” organizowany przez Biuro Łączności Organizacji Polskich w Hanowerze i Dolnej Saksonii T.z.

Przed południem Grażyna Kamień-Söffker przygotowała Super Kino z polskimi filmami dla dzieci na którym nie zabrakło również wizyty św. Mikołaja no i oczywiście prezentów.

Koncert wieczorny rozpoczął zespół muzyki dawnej „Flauto Dolce” z Drezdenka uroczystym hymnem Gaude Mater Polonia oraz oficjalnym powitaniem zgromadzonych gości wygłoszonych przez organizatora Aldonę Głowacką-Silberner. Otwarcia Festiwalu dokonali wspólnie burmistrz Thomas Hermann, konsul Marek Sorgowicki i ks. proboszcz Tadeusz Kluba.

Tak można mówić, mając na uwadze liczne grono artystów i ludzi kultury wśród Polonii. Wszyscy oni zrzeszeni w organizacji Pegasus Fundation przyjaźnią się i wspierają, organizują spotkania. Chodzi o to, by integrować polskie środowiska twórcze, promować ich osiągnięcia, sprzyjać zwłaszcza młodym, którzy poszukują kontaktów.

Wielu artystów plastyków zaprasza do swoich pracowni i z całą otwartością przedstawia prace, idee, zamysły. Tak jest też w przypadku Jana de Weryhy-Wysoczańskiego, pochodzącego z Gdańska artysty rzeźbiarza. Ostatnio przypomniała jego sylwetkę i osiągnięcia telewizyjna audycja „Hallo Polonia”. To jednak za mało, bo ten wielokrotnie nagradzany rzeźbiarz, absolwent Wydziału Rzeźby w Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych w Gdańsku (w pracowni prof. Alfreda Wiśniewskiego i A dama Smolany) zyskał nie tylko w Hamburgu poważanie i rozgłos.

Zdumiewa i zadziwia swą sztuką, a tworzy w drzewie. Podkreśla przy tym zawsze, że drzewo jest najdoskonalszym materiałem i ludzie odnajdują w nim najlepsze, zawsze pozytywne skojarzenia. Drzewa – jak sam mówi – są symbolem życia i trwania. Nawet te pościnane, ułożone w kloce, a także te pocięte na wióry mają swój zapach i kolor, swą nieograniczoną moc przeznaczenia i nieodparty urok.

Rok 2015 obfituje w ważne wydarzenia i rocznice. Dla Polonii rozsianej po świecie to inspiracja do działań i spotkań, a także swoista powtórka z historii. Zachęcając do pomysłowych akcji pamiętajmy, by Polskę sławić i promować poprzez kulturę i nasze polskie w tej dziedzinie osiągnięcia.
Przypadająca w tym roku 250. rocznica powstania Teatru Narodowego uświadomi, jak wielki jest nasz dorobek na tym polu, upowszechni wiedzę o przeszłości i teraźniejszości, o dziełach i ich twórcach. W nowożytnych dziejach europejskiego teatru zajmujemy przecież jedną z czołowych pozycji obok scen Paryża, Londynu, Madrytu.
Oficjalne rozpoczęcie naszych obchodów odbyło się 12 lutego w krakowskim Narodowym Starym Teatrze. Minister Małgorzata Omilanowska, uderzając w teatralny gong, dała sygnał do wielomiesięcznego świętowania. Odbył się performance, podczas którego przypomniano najważniejsze wydarzenia w historii polskiego teatru.
Aktorzy, ubrani w kostiumy ze spektaklu Król Ubu, w kilku miejscach budynku jednocześnie wyczytali daty i zdarzenia z 250 kartek, które pokryły podłogę foyer i sali „Helena”.
Tak więc, przypomniano, że 19 listopada 1765 w Warszawie wystawiono Natrętów Józefa Bielawskiego i odtąd datuje się działalność naszego ojczystego teatru.

 Wiele jest miejsc w hanzeatyckiej metropolii nad Łabą, w których tutejsza, jakże liczna Polonia, spotyka się od wielu już lat i gdy trzeba świętuje. Sukcesy Polaków są wspólną radością, a przyjaźnie świadczą o życzliwości i wzajemnym wsparciu.
Można się o tym przekonać podczas rozmaitych imprez, które odbywają się w salonach willi konsula przy Maria Louisen Strasse, w Sali Polskiej Misji Katolickiej na St. Pauli, na koncertach w Laeiszhalle przy Johannes Brahms Platz, czy nawet w kinie „Metropolis”, gdzie od lat mają miesce projekcje polskich filmów.
Okazji do wzajemnych kontaktów, dyskusji, a także współpracy jest sporo, bo to kultywowanie polskości i satysfakcja. Od pięciu lat w maju Museum fuer Völkerkunde (Muzeum Etnograficzne) przy Rothebaumchaussee w Hamburgu otwiera swoje podwoje dla Fetiwalu Kultury Polskiej.

Strona 1 z 3

© 2013 - 2017 Magazyn Polonia. All Rights Reserved. Designed By E-daron.eu

Please publish modules in offcanvas position.