flahapl Polska Flag of Germany.svgDeutschland 
  • IMG_0182_new.JPG
  • prezydent.jpg
  • Szydlo_new.jpg
  • U4prezydenta.jpg

P1420638

Lubię wycieczki grupowe, bo to rzadka okazja na przyjemne spędzenie czasu w dużym gronie. Człowiek nie musi się martwić właściwie o nic, organizator za nas pomyślał, załatwił, zaplanował i w dodatku znalazł finanse. Tyle szczęścia na raz, jak nie skorzystać z okazji?

Wycieczka do Szczecina na Dni Morza udała się na sto dwa. Kosztowała wszystkich jej uczestników całe 2 euro, bo koszty przejazdu i poczęstunek sfinansowały Städtepartner Stettin – Partnerstwo Miast Szczecin-Kreuzberg.

P1180985

 Co za rok? Co za czasy? Co sie z nami stało? Świat stoi na głowie!  Miliony ludzi na świecie żyje w ciągłym zagrożeniu. Wraz z rozwojem globalizacji zaczęły się pojawiać nowe niebezpieczeństwa – wojny, konflikty, ataki terrorystyczne, ucieczki, wypędzenia.

Niemcy w roku 2015 przyjęły milion uchodźców. Berlin zabiega o humanitarne traktowanie uciekinierów, pokazuje przyjazna twarz. Niemcy znaczy – witajcie. Wielokulturowość to kapitał społeczny, uczy życia w tolerancji, otwartości na różnice religijne, kulturowe, poglądowe. Nikt nie powinien czuć się obcy!

P1400711

Filozof miłości - Maja Niestrój

Lubię Dzień Kobiet. Może dlatego, że lubię tulipany, lubię żonkile, lubię żółty kolor, słoneczko, ciepełko promieni. Mam miłe wspomnienia. Lubię spotkać się przy kawie, przy ciasteczku, porozmawiać, posłuchać innych, zadumać się nad ulotnością życia.

W tym roku było kilka okazji, żeby usłyszeć dużo miłych, ciepłych słów o Szanownych Paniach, Miłych Damach, Kochanych Żonach, Piastunkach Ogniska Domowego, Sumiennych Urzędniczkach, Niezawodnych Pracowniczkach, Wspaniałych Artystkach.

Podobno nie ma przypadków w życiu?

Jedną z kultur, których nie znałam, była do tej pory kultura arabska. Wprawdzie mieszkając w Berlinie, miałam bliskich przyjaciół z Turcji i Iranu, ale nigdy z arabskiego Bliskiego Wschodu. W Polsce często uważa się Persów i Turków błędnie za Arabów – tak, jak na Zachodzie wszystkich Słowian traktuje się jako Rosjan. Kilka lat temu zwiedziliśmy w ramach studytour Tunezję, ale było to zaledwie lekkie dotknięcie nieznanego muzułmańskiego świata. Od czasu napływu uchodźców do Niemiec tym bardziej zaczęła mnie intrygować ich mentalność i sposób życia. Na co dzień żyjąc w Berlinie, spotykałam ich w miejscach tzw. publicznych, ale miałam wrażenie, że żyją oni jakby za szklaną szybą. Nie wiedziałam wtedy jeszcze, jak szybko skonfrontuję się bezpośrednio z moją niewiedzą na temat świata arabskiego i dowiem się, dlaczego ci ludzie przemierzają pieszo 5000 kilometrów, żeby żyć w Niemczech.

Przez całe lato żyliśmy pod naporem informacji o uciekinierach. Prześladowały nas obrazy ludzi, umierających podczas ucieczki, nawiedzały nas myśli o katastrofie, o ostatnich dniach Pompei. Wiedzieliśmy i wiemy, że stoimy w obliczu nowej wędrówki ludów, takiej jak ta, która zmiotła z mapy Europy Cesarstwo Rzymskie. Z jednej strony baliśmy się, że coś się stanie tym, którzy chcą tu się do nas dostać, z drugiej – drżeliśmy z lęku przed zagładą naszego świata.

Był koniec sierpnia. W poczuciu, że trzeba nabrać do tego dystansu, że to się jakoś unormuje, że Europa znajdzie jakieś rozwiązanie, jakiś sposób na to, jak sobie poradzić z tymi problemami tu, u nas, na miejscu, i tam, skąd ci ludzie uciekają, poszłam zobaczyć, jak żyją w Berlinie ci, którzy tu do nas dotarli.

Sama byłam przed 30 laty uciekinierką, a potem ponad osiem lat pracowałam w Opiece nad Uchodźcami berlińskiego Czerwonego Krzyża. Oczywiście nie można porównywać niemieckich doświadczeń polskiej uciekinierki politycznej z roku 1985 z sytuacją uchodźców wepchniętych do małej łódki na Morzu Środziemnym w roku 2015. Przyjechałam jak człowiek, byłam traktowana jak człowiek, a potem, gdy już pracowałam, traktowałam każdego, kto do nas przybył, jak człowieka.

Martyna Weilandt

Przy wigilijnym stole

Łamiąc opłatek święty,

Pomnijcie, że dzień ten radosny

W miłości jest poczęty

                                         Jan Kasprowicz, „Przy wigilijnym stole”

Trzecia sobota grudnia ma w Berlinie swoją tradycję. Jak co roku podczas grudniowego wieczoru przy jednym stole gromadzą się przedstawiciele berlińskiej Polonii. Uroczystej Wigilii towarzyszą rozmowy, życzenia i kolędy. Nie inaczej również było i w tym roku.

Spotkanie wigilijne, które odbyło się 19 grudnia 2015 roku, zostało zorganizowane przez Polską Radę Związek Krajowy w Berlinie oraz Konsulat Ambasady Polskiej w Berlinie. Symboliczna Wigilia polonijna zgromadziła wielu wspaniałych gości współtworzących berlińską Polonię oraz ich niemieckich przyjaciół. Spotkanie odbyło się na terenie berlińskiej dzielnicy Alt – Lübars.

 

W Landesvertretung Niedersachsen w Berlinie 9 grudnia 2015 roku przedstawiona została publikacja prof. Ryszarda Kaczmarka Polacy w Wehrmachcie. W spotkaniu udział wzięła dziennikarka Wioletta Weiss, która nawiązała do wystawy w Muzeum Śląska Opolskiego Dziadek z Wehrmachtu, dokumentując  na taśmie filmowej rozmowy z żyjącymi świadkami tych czasów. Jeden z nich przyjechał do Berlina – Alojzy Lysko, który postanowił zrekonstruować losy swojego ojca Alojzego Ochmana – Ślązaka, siłą wcielonego do niemieckiego Wermachtu. Swe dzieło w formie dziennika żołnierskiego z lat 1942-1944 opisał w książce Duchy wojny. Było to bardzo poruszające wystąpienie, przypominając historię Polaków, walczących nie za swoją sprawą tylko dlatego, że mieszkali na terenach należących do dawnych Niemiec.

Z kolei w książce Na kartach „Polaków w Wehrmachcie Ryszard Kaczmarek pisze o kwestii, która dotyczyła wielu Polaków ze Śląska, Pomorza i Kaszub: o dobrowolnych i przymusowych wcieleniach do Wehrmachtu. Swoją opowieść autor opiera na solidnych badaniach archiwów polskich i niemieckich, a także na świadectwach tych, którzy przeżyli, oraz ich rodzin. Analiza listów pisanych przez żołnierzy daje wgląd w sytuację Polaków w armii oraz w ich zwyczaje i zachowania. Kaczmarek szczegółowo analizuje szereg uwarunkowań przyczyniających się do podejmowania kolaboracji, przedstawia również społeczne konsekwencje strategii narodowościowej Rzeszy wobec Ślązaków, Kaszubów i Mazurów.

Autor książki – Ryszard Kaczmarek (ur. 1959), profesor Uniwersytetu Śląskiego, zajmuje się historią II wojny światowej na terenach wcielonych do Trzeciej Rzeszy oraz historią Górnego Śląska w XIX-XX wieku. Książka Polacy w Wehrmachcie ukazała się nakładem Wydawnictwa Literackiego.

Krystyna Koziewicz

Partnerzy

Logo PRwN

Logo forum

Logo ZDPN

Logo der SdpZ Grau

MSZ logo2

SWS logo

logo bez oka z napisem

Biuro Polonii

Konwent 1

 

© 2013 - 2017 Magazyn Polonia. All Rights Reserved. Designed By E-daron.eu

Please publish modules in offcanvas position.