Marszałek Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska spotkała się 26 marca 2026 r. z przedstawicielami niemieckiej Polonii w Ambasadzie RP w Berlinie, której towarzyszyli m.in.: przewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych Grzegorz Schetyna, przewodniczący Senackiej Grupy Polsko-Niemieckiej Beniamin Godyla oraz wiceprzewodniczący Senackiej Grupy Polsko-Niemieckiej Jarosław Rusiecki. Po raz pierwszy zastosowano formułę dobrego dialogu – bardziej słuchać niż mówić. Dotychczas nie często zdarzało się, by głos Polonii i Polaków wysłuchany był przez stronę rządową przy tak szerokiej reprezentacji. Chwała tym, którzy zainicjowali wielkie zgromadzenie polonijne z udziałem Ambasadora Jana Tombińskiego oraz Marzeny Kępowicz - Kierowniczki Konsulatu w Berlinie. To była dobra rozmowa, która łączyła wspólnotę polską, szanując różnorodność postaw, począwszy od patriotyzmu opartego na tradycji po nowoczesne formy tożsamościowe. Ze strony Pani Marszałek czuło się ogromne zainteresowanie i emocjonalne zaangażowanie podczas prezentacji działalności poszczególnych organizacji wzbudzając podziw, która wielokrotnie wchodziła w otwartą relacje.
Na spotkanie przybyli liczni działacze społeczni z całych Niemiec, animatorzy życia kulturalnego i społecznego oraz przedstawiciele mediów polonijnych. Polonia - co pokazała dyskusja - bardzo mocno angażująca się na rzecz podtrzymywania polskości poprzez kultywowanie polskiej kultury, języka ojczystego oraz tradycji narodowej w multikulturowym środowisku Niemiec .
Tak, jesteśmy autentycznymi ambasadorami polskości poza granicami, weźmy przykład Berlina, gdzie istnieje spora liczba aktywnych organizacji, które propagują twórców kultury i sztuki, zwyczaje, pielęgnują pamięć organizując obchody rocznicowe, jubileusze, spotkania literackie, wystawy, koncerty, wykłady, spacery, wycieczki etc. Po prostu sami od siebie czujemy „ducha polskiego”, naszego głębokiego polskiego kodu tożsamościowego DNA, wewnętrznego poczucia przynależności do kultury i wspólnoty bez zewnętrznego narzucania. Ludzi kreatywnych kultywujący polską tradycję i język w środowisku polonijnym jest bardzo dużo, którym bliska jest „ojczyzna polszczyzna”. Niektórzy z nich tworzą kreatywne miejsca do działania (Sprach Cafe Polnisch, Polki w Berlinie, Kluby Seniora czy obydwa Kluby Turystyczne). Potrzebują stałego wsparcia, chociażby na cele organizacyjne, obowiązkowe opłaty za prowadzenie stron internetowych. W Niemczech w każdej działalności społecznej otrzymuje się zwrot za poniesione koszty tzw. Aufwandsentschädigung, w polskich przepisach nie ma takiej regulacji.
Reasumując, temat finansowego wsparcia artykułowany był w licznych głosach przedstawicieli polonijnych. Miejmy nadzieję, że tego typu formaty dialogu z Polonią, jak ten z 26 marca br. będzie nadal kontynuowany, co zapewne wpłynie na poprawę wzajemnych relacji i dobre partnerstwo na linii Senat – Polonia. Słowa podziękowania należą się Ambasadzie RP w Berlinie, która stała się miejscem prezentowania aktywności Polonii i Polaków w Niemczech. To właśnie tu najczęściej „ bije polskie serce”! Viva Polonia!


