flahapl Polska Flag of Germany.svgDeutschland 
  • IMG_0182_new.JPG
  • K2_09-4_01_Slaska_fot.1.png
  • Szydlo_new.jpg
  • U4prezydenta.jpg

LAUDATO SI – ENCYKLIKA PAPIEŻA FRANCISZKA

O TROSCE O WSPÓLNYM

Franciszek

Nomen est omen – imię to program. To dotyczy również nowej, już trzeciej encykliki papieża Franciszka. Jest ona od początku do końca przeniknięta duchowością franciszkańską. Papież nie tylko zatytułował ją pierwszymi słowami patrona swego pontyfikatu – św. Franciszka z Asyżu z jego Hymnu o słońcu, lecz przedstawia go jako wzór wrażliwości, bacznej uwagi i szacunku wobec wszelkiego stworzenia i wszystkiego, co słabe, ułomne i ubogie oraz radosnej i autentycznie przeżywanej całościowej ekologii. Biedaczyna z Asyżu przed 800 laty do swej modlitwy wielbiącej Boga zaprosił całe stworzenie, określając je jako rodzeństwo – słońce, księżyc, gwiazdy, wiatr, wodę, ogień i ziemię nazwał siostrami i braćmi.

Ten papieski dokument jest „kamieniem milowym”, prezentuje nowe rozumienie całościowej ekologii. Wnosi on nowe elementy do społecznej nauki Kościoła. Tradycyjny trójkąt relacji człowiek – ludzie (ludzkość) – Bóg jest tu poszerzony o naturalne środowisko, o całość Bożego stworzenia. Ten czworokąt relacji winien być zawsze harmonijny, zrównoważony, trwały. By to osiągnąć, potrzeba biblijnej metanoi (nawrócenia), która umożliwi całościową duchowość, otwartą i wrażliwą – zarówno na piękno stworzenia, na sztukę i muzykę, jak też na biedę wielu ludzi i na skargę stworzenia.

Całość narracji encykliki bazuje na dwóch „franciszkańskich” przesłankach: po pierwsze, na traktowaniu środowiska przyrodniczego po bratersku jako współ-stworzenie i rozumieniu człowieka nie jako samowolnego władcy nad stworzeniem lecz jako część całości; po drugie, na konsekwentnej opcji na ubogich. Te dwie rzeczywistości są tu ściśle sprzężone. Papież Franciszek wiąże problem ochrony środowiska z problematyką sprawiedliwości. Jasno i w sposób głęboko zaangażowany mówi o ekologicznej winie krajów technicznie wysoko rozwiniętych wobec rozwijających się i wzywa do nawrócenia. Zakłada ono zmianę sposobu myślenia i życia, a nawet zgodę na recesję, czyli na ograniczenie wzrostu w krajach Północy. Papież postuluje uniwersalną solidarność oraz profetyczny i kontemplacyjny styl życia, który mimo prostoty daje przecież głęboką radość w przeciwieństwie do powierzchownego zadowolenia, wynikającego z obsesyjnego ulegania konsumpcji. Nasza ziemia woła o ekologiczną transformację sposobów produkcji i stylu konsumpcji.

 

Laudato si jest długą (220 stron, 6 rozdziałów, 246 numerów), pasjonującą, napisaną obrazowym językiem, stąd łatwą w czytaniu, niekiedy niemal medytacyjną refleksją nad tym, co składa się na udane życie w granicach naszej planety – tak indywidualnie, osobiście, jak również jako wspólnota światowa. Jest dokumentem o wielkiej teologicznej i duchowej głębi, dowodzącym, że dzisiejsze problemy nie mogą być rozwiązane bez uwzględnienia dobra wszystkich stworzeń. Kto nie kocha stworzenia, nie może być naprawdę dobrym chrześcijaninem.

Po raz pierwszy papieski dokument zajmuje się gruntownie zmianami klimatycznymi. Klimat to wspólne dobro ludzkości. Skutkiem zawinionej przez człowieka zmiany klimatu są nagłe, nieodwracalne i daleko sięgające zaburzenia światowego ekosystemu. Zachowanie aktualnego modelu rozwoju nie prowadzi do dobrobytu dla wszystkich, lecz do katastrofy dla większości – prognozuje papież. Jego głos w tej sprawie wywołał już uwagi krytyczne. Przyczyny i skutki zmian klimatycznych są bowiem różnie interpretowane. Zwłaszcza wskazanie papieża, iż należy zrezygnować z kopalnianych źródeł energii jak węgiel i ropa, wywołało sprzeciw przedsiębiorstw i bliskich im polityków, także w naszej Ojczyźnie, ze względu na tak ważny dla polskiej gospodarki i miejsc pracy przemysł węglowy na Śląsku.

Za wywodami papieża stoją gospodarczo-etyczne dyskusje o dobru wspólnym. Poddaje on surowej krytyce złą gospodarność, nadmiar produkcji, łatwość wyrzucania na śmietnik tego co jeszcze użyteczne, ale już niemodne, wszystkie postawy, zachowania i procesy, które zamieniły naszą planetę w kolosalne usypisko śmieci. Przede wszystkich występuje przeciw technokratycznemu myśleniu, które nie uznaje żadnych granic w tym, co dzięki technicznemu postępowi jest dziś możliwe.

Jednym z wiodących pojęć encykliki jest „dialog”. Zapraszam pilnie – pisze Franciszek – do nowego dialogu o rodzaju i sposobie, jak ukształtować przyszłość naszej planety (nr 14). Idzie mu o dialog wszystkich ze wszystkimi, o powszechny dialog grup społecznych, państw, religii, nauki. Wzywa do dialogu z teologami, filozofami, socjologami, przedstawicielami nauk przyrodniczych. Papież w swoich wywodach łączy perfekcyjnie przekonania religijne i wyniki badań naukowych. Sam odwołuje się np. do tekstów R. Guardiniego i Teilharda de Chardin. Podkreśla, że istnieje moralny obowiązek uczestnictwa w społecznym dyskursie o tych wielkich wyzwaniach współczesności, przy czym prosi, by świat słuchał też ważnego dla tego dialogu wkładu Kościoła z jego chrześcijańskim punktem widzenia. Fakt, że pewne myśli są wyrażone w języku religijnym, nie obniża w żaden sposób ich wartości w publicznej debacie (nr 199).

Warto nadmienić, że jest to pierwsza encyklika, pisana właściwie przez cały Kościół Katolicki, ponieważ papież jej pierwszą redakcję przesłał do wszystkich Episkopatów z prośbą o uwagi i uzupełnienia. W końcowym tekście cytuje raz po raz wypowiedzi poszczególnych Konferencji Biskupów oraz ekumenicznego patriarchy z Konstantynopola Bartłomieja I.

 

Urzekająco piękne są myśli papieża Franciszka o teofanicznym walorze stworzeń (wskazywanie na Boga). Bóg napisał drogocenną księgę, której litery są ukształtowane przez zawrotną ilość istniejących we wszechświecie stworzeń (nr 85). Natura od najdalszych galaktyk do najmniejszych form życia ewokuje stale nasz podziw i nabożną cześć. Jest trwałym objawieniem się Boga (nr 55). Każde stworzenie śpiewa hymn o jego istnieniu. Człowiek przez odcyfrowywanie świata i relację ze stworzeniami odkrywa także swoją własną sakralność. Cały wszechświat jest w ręku Boga, On go całkowicie wypełnia tak więc mistyka tkwi także w listku kwiatu, w drodze, w porannej mgle, w twarzy biednego (nr 233).

 

Sakramenty to uprzywilejowany sposób, w jaki natura została przyjęta przez Boga i ulega przemianie, pośrednicząc w przekazywaniu życia nadprzyrodzonego. W kultycznym wydarzeniu „obejmujemy” świat na innej płaszczyźnie. Woda, olej, ogień, farby są z ich symboliczną mocą włączone w uwielbianie Boga. Największego wyniesienia doznaje stworzenie w Eucharystii: Wcielony Bóg idzie tak daleko, że chce przez cząstkę materii wejść w nasze wnętrze. Eucharystia to życiowe centrum całego Uniwersum, stale tryskające źródło miłości i życia, dziękczynny hymn kosmosu. Eucharystia jest aktem kosmicznej miłości (nr 236) – jednoczy niebo i ziemię, obejmuje i przenika całe stworzenie. Stąd jest ona źródłem światła i motywacji dla naszej troski o środowisko naturalne i wspomaga nas, by być dobrymi, wiernymi stróżami i opiekunami całego stworzenia.

 

Grzeskowiak

Ks. Jerzy Grześkowiak

© 2013 - 2017 Magazyn Polonia. All Rights Reserved. Designed By E-daron.eu

Please publish modules in offcanvas position.