flahapl Polska Flag of Germany.svgDeutschland 
  • IMG_0182_new.JPG
  • K2_09-4_01_Slaska_fot.1.png
  • Szydlo_new.jpg
  • U4prezydenta.jpg

150-LECIE POWSTANIA STYCZNIOWEGO - GLORIA VICTIS?

Uczniowie Niemiecko-Polskiej Szkoły Europejskiej w Berlinie: Żaneta, Mateusz, Paulina, Jakub

Urodziliśmy się w polskich rodzinach w Berlinie. Wprawdzie interesujemy się historią zarówno Polski, jak i Niemiec, ale jak do tej pory wiedzieliśmy tylko tyle, że Powstanie Styczniowe było jednym z powstań, kiedy Polska była pod zaborami. Trudno jest nam, jako Polakom, urodzonym po zachodniej stronie Wisły, znać dobrze hi­storię Polski, bo trzeba na co dzień uczyć się historii kraju, w którym się mieszka. Właściwie jedynie młodzi Polacy, którzy chodzą do pol­skiej szkoły przy ambasadzie w Berlinie, poznają bliżej historię Polski. Chodzimy do jedynej polsko-niemieckiej szkoły europejskiej w Niemczech. Od siódmej klasy młodzi dwujęzyczni berlińczycy uczą się tutaj historii po polsku. Zastanawialiśmy się, co polskojęzycznym uczniom kojarzy się z Postaniem Styczniowym? Żaneta mówi, że Powstanie Styczniowe było może wielką klęską dla Polaków, ale z drugiej strony nigdy więcej w historii Polski nie było takiej współpracy i spójności Polaków. Godne to jest podziwu!"

 Większość osób na temat powstania wie niewiele, albo i nawet nic. W polskiej prasie czytaliśmy, że przeprowadzono w Polsce son­daże wiedzy o Powstaniu Styczniowym. Wyniki są nie najlepsze, bo ostatecznie tylko około 30 procent Polaków (i to mieszkających w Polsce) jest w stanie powiedzieć trzy zdania o Powstaniu 1863 roku. Od koleżanki dowiedzieliśmy się, że jej klasa ten temat przerabiała na lekcjach języka polskiego. Jako zaliczenie pisali klasówkę, w której oce­nić trzeba było nastawienie oraz wiedzę współczesnych Polaków na temat Powstania.

 

 Powstańcza walka - obraz Michała Elwiro Andriollego, który znał dobrze dzieje powstania, ponieważ sam był powstańcem, ranny, potem na zesłaniu.

 Najbar­dziej zaintereso­wało nas, dlaczego właśnie ten temat został poruszony na języku polskim. Nauczycielka - pani Nalewajka, która wykłada polski, historię i geogra­fię, chciała przede wszystkim przybli­żyć uczniom wpływ powstania na polską literaturę, zwłaszcza okresu pozytywizmu i Młodej Polski.


Michał Elwiro Andriolli, Śmierć Ludwika Narbutta w Dubiczach - litografia, 1864-1865

  Dobrym przykładem literackim jest Gloria Victis Elizy Orzeszkowej, gdzie autorka pisze o lu­dziach, którzy byli w stanie dla swojego kraju zrobić wszyst­ko i o powstaniu, które pomimo klęski wzmocniło ducha w narodzie. Nasza nauczycielka polskiego dodaje przy tym z przymru­żeniem oka, żeby ubarwić nam to tak bardzo czarno-białe powstanie: Trzeba wiedzieć, że Eliza Orzeszkowa przeszmuglowała Romualda Traugutta, ostatniego dyktatora, przez granice. Złośliwi mówią, że pod spódnicą...". Popowstaniowy pozytywizm jest epoką, w której ludzie stwierdzili, że nie uda im się zbrojnie wywalczyć niepodległości, dlate­go trzeba spróbować tę niepodległość wywalczyć pracą, aby polskość, tradycja i kultura przetrwała. Okazuje się, że w klasie zdania na temat potrzeby organizowania Powstania Styczniowego były bardzo podzie­lone. Uczniowie - tak, ja mówi pani Nalewajka, mają teraz bardzo racjonalne podejście do tego tematu i ogólnie do całej Polski jako kraju pochodzenia rodziców.

Jakie dzisiaj ma znaczenie Powstanie Styczniowe dla nas, młodych Polaków, urodzonych w Niemczech?

Trzeba powiedzieć, że zostało ono przez kolejne historyczne wy­darzenie, jak na przykład Powstanie Warszawskie lub cała II Wojna Światowa, w pewien sposób przyćmione. Te późniejsze wydarzenia historyczne miały w sobie tak dużą siłę okrucieństwa, że o Powstaniu Styczniowym prawie już zapomniano. Jednak jeśli omawia się epokę - taką, jak 20-lecie międzywojenne, trzeba wiedzieć, kto dla ludzi żyją­cych w tym czasie był prawdziwym bohaterem narodowym. To właśnie powstańcy z roku 1863 byli najbardziej wtedy szanowanymi postaciami, nadawano im medale i obchodzono narodowe uroczystości na ich cześć.

Dlatego właśnie ten temat pojawił się na moich zajęciach - podkreśla pani Nalewajka. Mam nadzieję że udało mi się z moimi uczniami ten temat tak przero­bić, że zapamię­tają Powstanie Styczniowe. W szkolnym pro­gramie naucza­nia Powstanie 1863 roku nie jest traktowane jako wydarze­nie epokowe i nikt jego rangi tak naprawdę nie podkreśla, ponieważ uważane jest ono jako jedno z ogniw ciągłości wydarzeń historycznych. My ponieśliśmy smutną klęskę, ale wyszliśmy z tego moralnie wzmocnieni. Na lekcji dyskutowaliśmy, czy Polacy mają obowiązek wiedzieć, czym było Powstanie Styczniowe, a jeżeli nie wiedzą, to czy mogą się nazywać patriotami i czy są złymi Polakami? W ogóle kim są, jeżeli nie wiedzą prawie nic o Powstaniu Styczniowym? Zryw niepodległościowy w 1863 roku znalazł swe odzwierciedlenie w malarstwie polskim. Tadeusz Adjukiewicz Scena z Powstania Styczniowego

 Uczniowie polscy w Berlinie mówią, że nic nam nie daje pamiętanie i świętowanie dat, jeżeli nic z tego nie wywnioskujemy, a co gorsze - niektórzy politycy wciąż próbują nam wmówić, że musimy walczyć o niepodległość, jakbyśmy jej jeszcze nie mieli. Akademie ku czci takich wydarzeń i sama wiedza na ich temat nic nie przyniosą, jeżeli nie będziemy potrafili wyciągnąć konkretnych wniosków, a po nich nie zabierzemy się do pracy.

Czym różniło się Powstanie Styczniowe od innych powstań, w któ­rych Polacy byli przecież „specjalistami" na przestrzeni wieków i jaką rolę powinno to powstanie odgrywać w dzisiejszym życiu Polaków?

Naszym zdaniem, Powstanie Styczniowe było wyjątkowe, ponieważ było zrywem niepodległościowym całego polskiego narodu. Ludzie byli tak zdeterminowani, aby osiągnąć niepodległość, że byli nawet w stanie oddać własny majątek. Niestety, ten duch w narodzie, który kiedyś zapoczątkował Powstanie Styczniowe, został zatracony i już nie odrodził się w polskim społeczeństwie do dziś.

Uczniowie Niemiecko-Polskiej Szkoły Europejskiej w Berlinie: Żaneta, Mateusz, Paulina, Jakub

© 2013 - 2017 Magazyn Polonia. All Rights Reserved. Designed By E-daron.eu

Please publish modules in offcanvas position.