flahapl Polska Flag of Germany.svgDeutschland 
  • IMG_0182_new.JPG
  • K2_09-4_01_Slaska_fot.1.png
  • Szydlo_new.jpg
  • U4prezydenta.jpg

POLSKIE ŚLADY W MONACHIUM

Wielu z nas spędza szmat czasu w bawarskiej metropolii. Spacerując, bądź też tylko przemieszczając się w innych celach, przemierzamy ogromne przestrzenie grodu nad Izarą i nie przypuszczamy nawet, że w tym odległym od naszej Ojczyzny mieście znajduje się wiele miejsc, które różnymi wydarzeniami wplotły się w zawiłą historię Rzeczpospolitej.

Wielki prozaik i ortodoksyjny antykomunista

 Niewielka, cicha i pełna zieleni uliczka Windeckstraße, ukryta wśród domów willowej dzielnicy Hadern w zachodniej części Monachium. W skromnym domu oznaczonym numerem 21 przez wiele lat wynajmował mieszkanie Józef Mackiewicz, pisarz i publicysta. Postać powszechnie mało znana, choć bez wątpienia nietuzinkowa. Przez jednych uważany za jednego za największych polskich prozaików XX wieku, dla innych kolaborant, a nawet zdrajca.

Urodzony w Petersburgu, ale od wczesnego dzieciństwa związany z Wilnem. W styczniu 1919 roku, jako niespełna siedemnastoletni gimnazjalista, rusza na ochotnika na wojnę z bolszewikami. Po stronie polskiej w tej wojnie walczyli także Kozacy kubańscy i ochotnicy rosyjscy. Kontakt z nimi miał znaczący wpływ na późniejszą twórczość literacką i poglądy polityczne Mackiewicza. Lata dwudzieste to początek jego działalności pisarsko-publicystycznej, zawsze nacechowanej pryncypialnością, bezkompromisowością i cywilną odwagą w głoszeniu i obronie własnych poglądów.

Ukochane Wilno opuścił w maju 1944 roku uciekając przed kolejną okupacją sowiecką. Emigracyjną tułaczkę rozpoczął od Rzymu i Londynu. Do Monachium przeniósł się w roku 1955 i pozostał w nim przez trzydzieści lat, do końca swoich dni. W stolicy Bawarii powstała zdecydowana większość jego dzieł literackich, w tym te najważniejsze: Droga donikąd, Kontra, Sprawa pułkownika Miasojedowa, Nie trzeba głośno mówić, Watykan w cieniu czerwonej gwiazdy.

W roku 1971 prezydent RP na Uchodźstwie August Zaleski odznaczył Józefa Mackiewicza Krzyżem Komandorskim Orderu Polonia Restituta, a trzy lata później Wydział Słowiańskich Języków i Literatur Uniwersytetu w Kansas wysunął jego kandydaturę do literackiej Nagrody Nobla. Kandydatura zyskała poparcie grona rosyjskich uczonych i działaczy emigracyjnych.

 

Przeciw komunie nawet z diabłem

 

Z komunistami nie można rozmawiać, ich trzeba zabijać – te słowa Józefa Mackiewicza oraz to, czym zajmował się po zajęciu Wilna przez Niemców wzbudzają ogromne kontrowersje. W lipcu i sierpniu 1941 publikuje on kilka tekstów w wydawanym przez hitlerowców polskojęzycznym, gadzinowym „Gońcu Codziennym”. Pierwszy zatytułowany Przeżyliśmy upiorną rzeczywistość zawiera zapatrywania Mackiewicza na temat trwającej wojny niemiecko-sowieckiej i rysującego się przystąpienia Polski do koalicji antyhitlerowskiej z udziałem Sowietów. Stwierdza tam jednoznacznie: W tej najnowszej wojnie wolałbym przestać być Polakiem, niż splamić się sojuszem z największym wrogiem, państwem bolszewickim. W innym, zatytułowanym To dopiero byłaby klęska wyraża przekonanie, że tylko Niemcy potrafią uchronić Europę przed zalewem „bolszewickiej zarazy”, a zwycięstwo antynazistowskiej koalicji anglo-sowieckiej byłoby dla Polaków największym nieszczęściem w całych dziejach narodu. Po czterech publikacjach dość nieoczekiwanie zrywa współpracę z „Gońcem”. Być może brutalność niemieckiej okupacji uświadomiła mu, że celem Hitlera nie jest niesienie wolności uciśnionym narodom. Nie uchroniło to Mackiewicza przed oskarżeniem o kolaborację z okupantem i wyrokiem śmierci wydanym przez Sąd Specjalny AK. Zarówno okoliczności wydania wyroku, jak i późniejszego jego anulowanie, są do dziś bardzo niejasne. W maju 1943 roku za zgodą władz podziemnych Mackiewicz korzysta z zaproszenia niemieckiego i wyjeżdża do Katynia na ekshumację zwłok oficerów polskich zamordowanych przez Sowietów. Jego liczne publikacje i wypowiedzi na ten temat, a zwłaszcza wydawnictwo Zbrodnia katyńska w świetle dokumentów, z przedmową generała Andersa, stanowiły istotny element w wieloletniej walce o prawdę o zbrodni katyńskiej.

 

Jedynie prawda jest ciekawa

 

To ulubione powiedzenie Józefa Mackiewicza. Jednak trudno nie odnieść wrażenia, że interesowała go tylko jedna prawda: zagrożenie świata i całej zachodniej cywilizacji „psychiczną zarazą” komunizmu. Stąd też każdy, kto w jakiejkolwiek formie czynił ukłony w stronę „bloku wschodniego” stawał się dla Józefa Mackiewicza obiektem krytyki. Był zdecydowanym krytykiem posoborowej polityki wschodniej Watykanu i procesu pojednania polsko-niemieckiego zapoczątkowanego w 1970 roku. Ostro rozprawiał się z polityką prowadzoną przez kanclerza Willi Brandta oraz papieży Jana XXIII i Pawła VI. Nawet Jan Paweł II był dla niego nie dość antykomunistyczny, bo stawiał na pogodzenie świata z międzynarodowym komunizmem. Dążenia do porozumienia narodowego czynione przez polski kościół katolicki z Prymasem Wyszyńskim na czele oraz ruch „Solidarności” były przez Mackiewicza ostro piętnowane. Oskarżał o kolaborację z komunizmem i Rosją sowiecką wszystkich, łącznie z Armią Krajową i Radiem Wolna Europa, które było dla niego agendą propagandy radiowej podległą amerykańskiemu wywiadowi CIA.

Bezkompromisowa postawa polityczna doprowadziła do prawie całkowitego wyalienowania Mackiewicza nie tylko z polskiego życia emigracyjnego, ale i z kręgu wydawców i tłumaczy jego dzieł. Przysłużyła się temu niemało „Ostpolitik” Branta. Zbliżenie z Warszawą owocowało bowiem osłabieniem pozycji pisarzy emigracyjnych na rzecz twórców z Polski Ludowej. Konsekwencją były poważne problemy finansowe Mackiewiczów. Koszmar nieustannego konfliktu nie zniknął wraz ze śmiercią pisarza. Żenujący spór o prawa autorskie do jego książek pomiędzy córką pisarza Haliną a długoletnim wydawcą jego dzieł Niną Karsov-Szechter trwał przez kilkanaście lat. Efekt końcowy tego sporu jest taki, że nie ma zezwolenia na oficjalne wydania krajowe dzieł Józefa Mackiewicza, bo taka była podobno wola autora.

Józef Mackiewicz zmarł w Monachium 31 stycznia 1985 roku. Jego żona przeżyła go niecałe pół roku. Prochy obojga małżonków spoczęły w Londynie.

Marek Prorok

 

© 2013 - 2017 Magazyn Polonia. All Rights Reserved. Designed By E-daron.eu

Please publish modules in offcanvas position.